Newsletter

Zamów newsletter, dostaniesz 20 zł na zakupy, a dodatkowo aktualne informacje o nowych e-bookach, promocjach i rabatach
Wpisz! Twój e-mail:
Subskrybuj

Lovefool

ebook Lovefool
3
Polecam
0
Nie polecam
Twój głos jest wart 1zł - zaloguj się
Poleć książkę znajomemu
Niniejszą książkę można również nabyć w wersji anglojęzycznej, która dostępna jest TUTAJ

Miłość jest tym, czego potrzebujemy. Miłość ma to do siebie, że przychodzi wtedy, kiedy najmniej się jej spodziewamy i niemal zawsze powoduje rewolucję w naszych sercach i w naszym – tylko pozornie - poukładanym świecie. Nic już nie jest i nie będzie takie samo, kiedy przetną się drogi przeznaczonych sobie ludzi – zwłaszcza, gdy są to młode osoby, tak jak bohaterowie książki „Lovefool” – Mia, Julian i Sebastian. Każde z nich jest na swój sposób wyjątkowe (o tym czytelnik dowie się z powieści:) i każde niesie bagaż różnych doświadczeń i przeżyć – nie zawsze pozytywnych. Mimo to nie tracą optymizmu i radości życia.

Uroku całej historii dodaje umiejscowienie jej w Warszawie, co jest swoistym hołdem autorki dla jej ukochanego dziadka. Malownicze opisy miejsc i relacje dotyczące codziennego życia przeciętnego Polaka są z pewnością wielką wartością książki.
Czy bohaterowie powieści spotkają w Polsce tak wielką miłość, że aż zgłupieją, tak jak mówi nam to tytuł powieści? Tego nie zdradzę, ale chyba każdy z nas o takim idealnym uczuciu w głębi serca marzy, więc może znajdzie jego ślad właśnie w „Lovefool”.

Katarzyna Kowalewska

Kupując „Lovefool” wspomagasz projekt Scholar Europa.

Komentarze

Dodaj komentarz
avatar
Baska,
13-11-2009
Nie czekałam długo na tłumaczenie polskie i bardzo się ucieszyłam jak już było. Od razu chciałam przeczytać, choć już książkę znałam z wersji oryginalnej. Wiadomo jednak, że się czasami nie rozumie wszystkiego w innym języku, a i po polsku łatwiej jest czytać niż po angielsku. Jak się dorwałam, to nie przestałam, póki nie skończyłam. Wprawdzie nie zarwałam tym razem nocy, jak przy czytaniu po raz pierwszy po angielsku, bo już wiedziałam jak się skończy, ale wciągnęły mnie słowa, obrazy, wyobrażenia, nadzieje. Wydanie polskie jest bardzo dobrze przetłumaczone, zachowuje płynność, choć zdarzyło się kilka małych błędów (brak kilku polskich liter), ale nie wpłynęło to na zrozumienie tekstu ani na szybkość czytania. Nic mnie nie mogło rozproszyć. Losy Mii, Sebastiana i oczywiście Juliana wciągają jak gąbka wodę. „Lovefool” jest przepiękną historią o miłości, przyjaźni, sensie życia. Energetyzuje (kto już przeczytał wie, do czego piję ) i sięga do najbliższych ludzkiemu sercu problemów: niepewności, nadziei, poświecenia, zdrady i wierności. Nawet tak potężna istota jak Julian nie jest nadętym palantem i także on boi się odrzucenia, ma wątpliwości, nadzieje, rozterki. Widać to w jego myślach, zachowaniu. Stara się działać odpowiedzialnie, jednak bitwa jego myśli i uczuć jest nierozwiązana. Autorka przepięknie opisuje te wewnętrzne dylematy i problemy. Czasami narracja przypomina poezję, w których zawarty jest głębszy sens między wierszami. Czasami autorka używa bardzo ciekawych połączeń słów, by przedstawić złożoność sytuacji, uczuć i rozważań. Najbardziej podobał mi się oczywiście Julian. Jest nietypowy, nawet nie biorąc pod uwagę jego nadludzkich zdolności. Julian jest kimś, w kim mogłabym się od razu zakochać. Podobało mi się jak opisane są jego rozterki, które towarzysza każdej zakochanej osobie. Bardzo podobała mi się Mia, która jest osobą bardzo silną, zdyscyplinowaną i mimo wszelkich barier znajduje czas i możliwość na to, co uwielbia: biegi i czytanie książek. Ciekawe było patrzeć jak Mia odkłada na bok rutynowe zachowania, bo dopadła ją strzała Amora. Z trójki głównych bohaterów Sebastian jest tym najbardziej zwykłym, ale i chyba najbardziej mi bliskim bohaterem. Jest chłopakiem, którego można spotkać na ulicy, w prawdziwym życiu, na imprezie czy na uczelni. Jego fascynacja Mią jest zrozumiała. Także jego „różowe okulary”, o których pisze autorka, powodują, że nie dostrzega wszystkiego, co się dzieje z Mią. Fajnie było poczytać jak i męska strona zastanawia się i przelicza szanse, interpretuje zachowanie obiektu miłości, by wątpić, ale i marzyć. Co mi się jeszcze podobało w książce? Opisy miast. Książka żyje własnym życiem poprzez opisy Warszawy, Wrocławia, Berlina i rosyjskiej Syberii. Nadają one książce dynamiki, a czytelnik przemieszcza się w czasie i przestrzeni po Europie. Autorka w ciekawy sposób skupia się na wybranych miejscach (herbaciarnia, ulica Canaletta i Zamek Królewski w Warszawie, Teatr Główny i Wieża Ciśnień we Wrocławiu, główne ulice Berlina), a przez to przedstawia ich urok. Sama mieszkam teraz w Berlinie i cieszy mnie, że z łatwością mogłam sobie wyobrazić jazdę jego ulicami i wrażenia Mii z tej jazdy. Ponadto ciekawym elementem książki jest lista piosenek, które służą jako nazwy dla poszczególnych rozdziałów. Przez taki zabieg autorka sporządziła swoistą mieszankę muzyczną, która może być dodatkową wskazówką dla czytelnika w interpretacji nastrojów bohaterów i sytuacji. Części utworów nie znałam i byłam przyjemnie zaskoczona ich odkrywaniem. Cieszy mnie także, że autorka uwieczniła swój sentyment do Polski i Polaków poprzez nadanie swoim bohaterom polskiego obywatelstwa oraz umieszczenie akcji w Polsce. To bardzo miły gest autorki. Ogólnie książka tak mnie wciągnęła, że czekam niecierpliwie na dalszą część. Wydaje mi się, że „Lovefool” świetnie opisuje rozterki każdego, kto już choć raz był zakochany. Jest to świetna lektura na każdy czas, a także dobry pomysł na prezent, który można podłożyć pod choinką nie tylko koleżance ze studiów, ale każdej dziewczynie i kobiecie na świecie.
avatar
Anka,
11-11-2009
Moja recenzja za którą dostałam wyróżnienie od autorki książki: Ostatnio kumpela przysłała mi namiary na fajna książkę. Przeczytałam i mogę tylko polecić. Dlatego proponuję napisać o nadchodzących gwiazdach : Amalia Angellinni i Łucja Zając. Pierwsza napisała super książkę (Lovefool, lepsze i głębsze od Zmierzchu!), druga zrobiła fashionowe rysunki do tejże książki. Obie mogą być eksportem na Zachód! (Angellinni jest wprawdzie z Zachodu, bo z Włoch, ale serce ma takie polskie, chyba po dziadku ;D ) W dodatku moje ulubione Mazury i Warszawa, co już samo w sobie jest świetne. Wskazówkę dostałam od kumpeli z Niemiec (zaczęłam właśnie semestr na wymianie i siedzę w Kolonii). Ivonka na tyle zakochała się w książce, że teraz chce jechać ze mną na Sylwestra do Warszawy, by zwiedzić miejsca opisane w książce. I czy to nie jest wkład w promocję Polski?

Recenzje Klientów

Dodaj recenzję
avatar
Karolina ,
star
Zawiodłam się
22-02-2010
Własnie przeczytałam książke i......i nic. Niestety zawiodłam się na całej linie. Czytałam pochlebne opinie o niej i nastawiłam się na super powieść, a to tylko jakieś opowiadanie, pisane niedojrzałą ręka. Przez początek nie mogłam przebrnąć, za mało dialogów i te przerwy między opisami - nie, nie, nie. Bardzo zle mi się czytało - jak zwykłe opowiadanie nastolatki, która musiała odrobić zadanie domowe. Reasumując pomysł na książke bardzo, bradzo fajny lecz niedojrzale i bardzo płasko przedstawiony, a szkoda bo możnaby było z tego stworzyć naprawdę niezłe cudo.

Tematy forum

Nowy temat